Archiwum numerów

    A gdyby tak pozostać w filmowym świecie na dłużej…Rekomendacje bankowego kinomana

    Po godzinachAutor: Krzysztof Michlik5 minut czytania

    Czasami się zdarza, że zobaczymy film albo serial i chcielibyśmy jeszcze pozostać w tym świecie. Czy jedyne, co możemy zrobić, to zobaczyć je po raz kolejny? Niekoniecznie. Oto moje pomysły.

    W najlepszej sytuacji są osoby, które pokochały filmy na podstawie książek. Wtedy wystarczy sięgnąć po daną pozycję, aby na nowo zagłębić się w świat, który tak nas zafascynował. Kolekcjonerzy akcesoriów też mają obfitą ofertę. Ale co zrobić, jeśli nasza miłość do kina nie zna granic? No to już trzeba wybrać się do miejsc, które „zagrały” w filmach!

    Książki

    Czasami fabuła filmu różni się od treści książki, więc dodatkową atrakcją jest wyłapywanie różnic, zastanawianie się, czy zmiany wyszły dziełu na lepsze, czy na gorsze. Zmiana fabuły filmu lub skracanie jej zdarza się zwłaszcza przy obszernych i bardzo szczegółowych książkach, jak np. „Władca Pierścieni” czy „Diuna”. Bywa też  tak, że zmiany są znaczące, a zachowana jest tylko główna oś fabularna („Park Jurajski” czy „Łowca androidów”). 
    Jeśli scenariusz nie powstał na podstawie książki, to nic straconego – może ona zostać napisana na jego podstawie (seria „Gwiezdne wojny” i „Obcy”). Zdarza się, że umieszczone są w nich wydarzenia, które nie znalazły się w filmie lub pojawiają się w wersji reżyserskiej filmu. Czasami autorzy takich książek wykorzystują okazję i eksperymentują. Przykładem „Wednesday”, gdzie poznajemy wydarzenia z perspektywy głównej bohaterki i otrzymujemy opis jej uczuć i przemyśleń, których w serialu nie było.

    Gry

    Podobną sytuację jak z książkami mamy wtedy, gdy powstają gry i na ich podstawie są tworzone filmy albo filmy stają się inspiracją dla gier – zarówno komputerowych, jak i planszowych czy fabularnych. Przykładem takich filmów całkiem niedawno był „Minecraft”, który zarobił olbrzymie pieniądze, a dla dzieci i młodzieży stał się prawdziwym wydarzeniem. Sukces odniósł też film „Pięć koszmarnych nocy”. Dość nieoczekiwanie do tego grona dołączył „Dungeons & Dragons. Złodziejski honor”, którego pierwsza ekranizacja była fatalna. 
    Ciekawa sytuacja miała miejsce, jeśli chodzi o „Grę o tron”, która rozpieszcza fanów. Najpierw powstały książki (chociaż niekompletne – 13 lat czekamy na „Wichry zimy”, co zniechęciło już sporo osób). Na ich podstawie powstał wspaniały serial. A po wszystkim pojawiły się gry komputerowe wykorzystujące ten świat i znane postacie. Z tematyki filmowej często korzystają także firmy produkujące gry planszowe (jak Monopoly) czy produkujące karty.

    Akcesoria 

    Jeżeli to, co spodobało nam się w kinie, streamingu czy telewizji, zyska dużą popularność, to możemy mieć nadzieję na wszelkiego rodzaju akcesoria z tym związane. Osoby, które mają więcej miejsca i dysponują odpowiednimi środkami, mogą się pokusić o kupienie wiernych replik, np. mieczy, toporów, różdżek czy broni palnej. Zdarza się także, że na aukcjach (i nie tylko) można zakupić… oryginalne rekwizyty! 
    Ci, którzy mają mniej miejsca, muszą się zadowolić miniaturowymi modelami, np. samochodów (i nie tylko) firmy Jada. Producent ten oferuje zarówno rzeczy związane z dawnymi hitami, jak np. model samochodu z „Powrotu do przyszłości”, jak i nieco nowsze, np. model samochodu Billy’ego ze „Stranger Things”. 

    Bogatą ofertę ma także firma LEGO. Wykupiła ona prawa do wielu tytułów, dlatego mamy do wyboru bardzo dużo zestawów: zarówno większe konstrukcje, jak i dioramy. 

    Ciekawym hobby, które zyskało na popularności (a które jest nawet formą inwestycji alternatywnej), jest kolekcjonowanie figurek. Wśród nich można znaleźć nawet takie rarytasy jak figurkę Jamesa Bonda, ET, Ethana Hunta czy Gremliny. Ceny są jednak wyjątkowo wysokie – dla przykładu Velma („Scooby Doo”), która pojawiła się tylko w jednym, drogim nawet w momencie wydania zestawie, bywa wystawiana w polskich serwisach za 500–600 zł. Ale to i tak nic w porównaniu z cenami unikatowych figurek wydawanych z okazji Comic Conu. Te potrafią kosztować tysiące dolarów. Do tego kubki, podkładki pod mysz czy ubrania (zarówno dla cosplayerów, jak i zwykłe ubrania do noszenia na co dzień).

    Filmowe lokacje 

    Mamy książki, gry, akcesoria, figurki, modele… A co jeszcze? Można połączyć wyjazd zagraniczny ze zwiedzaniem miejsc, które „zagrały” w filmach. Bardzo popularnymi miejscami są europejskie stolice blisko Polski – Praga czy Berlin. „Mission Impossible”, „Igrzyska śmierci. Ballada ptaków i węży” czy „Kapitan Ameryka. Wojna bohaterów” to zaledwie trzy z bardzo wielu filmów, które skorzystały z tych lokacji. 

    Chorwacja (Dubrownik, Split) to idealny kierunek dla tych, którzy kochają „Grę o tron”. Wielu pasjonatów kina tworzy strony internetowe czy filmy na YouTubie, które pomogą nam się odnaleźć.  Dla tych, którzy nie chcą opuszczać Polski, jest Wrocław, który był ważną lokalizacją dla „Igrzysk śmierci. Ballady ptaków i węży”.

     

    Hala Stulecia (w filmie „sklejona” ze Stadionem Olimpijskim w Berlinie) stanowiła arenę, na której toczyła się śmiertelna walka, a pobliski Zalew Grzędy był tłem dla chwil relaksu Coriolanusa i Lucy.  
    Jak widzicie, każdy może znaleźć coś dla siebie 😊

    Krzysztof Michlik, Super Circle Obsługa Kasowa