Archiwum numerów

    Wspieramy Skarby nie tylko siłą swoich ramionWolontariat

    Między namiAutor: Kasia Smolak1 minuta czytania

    W ostatni weekend sierpnia kolor pomarańczowy rządził na tatrzańskich szlakach. A wszystko między innymi dzięki Fundacji ING Dzieciom, której grant umożliwił spełnić marzenie o wyprawie w góry osobom z niepełnosprawnościami, podopiecznym Fundacji Szerpowie Nadziei. Wspierało ich ponad 200 pomarańczowych wolontariuszy! 

    Ilu wolontariuszy potrzeba, aby zrobić coś dobrego? Wystarczy jeden 😊 Ale gdy zbierze się ich ponad 200? Totalne szaleństwo, i to pomarańczowe szaleństwo! Tak jak na tatrzańskich szlakach, gdzie pojawili się członkowie Fundacji Szerpowie Nadziei i pomarańczowi wolontariusze. Wprawdzie Szerpowie to plemię, z którego wywodzą się pomocnicy himalaistów, dostarczający ładunki w niedostępne miejsca dla tradycyjnego transportu, ale nazwa się przyjęła dla wszystkich pomocników górskich. Nasi Szerpowie Nadziei wzięli na siebie jednak znacznie trudniejsze zadanie, niż przenoszenie ładunków. W ramach swojej misji przenoszą bowiem prawdziwe skarby, czyli podopiecznych, którymi są osoby z niepełnosprawnościami.

    Skarby – tak nazywa swoich podopiecznych Fundacja Szerpowie Nadziei, czyli osoby z niepełnosprawnościami, które dzięki nim mają szansę spełnić swoje marzenia o wyprawie w góry.

    Było cudownie, co nie znaczy, że łatwo 

    Takie wydarzenie nie byłoby możliwe, gdyby nie pomoc między innymi naszej Fundacji ING Dzieciom, która w ramach programu Pomarańczowa Siła przekazała Szerpom Nadziei grant, dzięki któremu mogli kupić nosidła dla dzieci. A ja jako wolontariusz miałam przyjemność i zaszczyt uczestniczyć w tym wydarzeniu. 
    Jak było? Cudownie! Co nie oznacza, że łatwo. To był naprawdę hardkorowy weekend, ale widząc uśmiechy na twarzach Skarbów oraz ich rodziców, mogę z dumą powiedzieć, że było warto. 
    Nasze Skarby i ich Szerpowie zdobyli m.in. Niżne Rysy, Świnicę, Czarny Staw pod Rysami (tu byłam ja 😊), Kasprowy Wierch i wiele innych tatrzańskich szczytów, wspierając dzieci nie tylko siłą swoich ramion, ale również emocjonalnie. To nie było pierwsze takie wydarzenie i na pewno nie ostatnie 😊.

    Kasia Smolak, Centre of Expertise Real Estate and Facility Management